W dzieciństwie nie znosiłam łazanek. Kojarzyły mi się z ohydnym makaronem z kapustą.
Coś mnie podkusiło aby samej przyrządzić łazanki. Wyszły rewelacyjnie - moim skromnym zdaniem :) Jedno jest pewne - moim dzieciaczkom łazanki będą się kojarzyć PYSZNIE! Mój syn zjadł 2 dokładki,a jest niejadkiem,także chyba warto spróbować:)
Składniki:
Makaron na łazanki (1,5 szklanki)
30 dkg kiszonej kapusty
2 cebule
20 dkg wędzonego boczku
2 kawałki śląskiej kiełbasy
Olej
sól,pieprz,magi
Na rozgrzanej oliwie zeszklić cebulę
Do cebuli dodać kapustę kiszoną (jeśli jest bardzo kwaśna,to trzeba ją przepłukać) i chwilę podpiekać dusić na patelni (uważając aby nie przypalić kapusty). Przyprawiamy kapustę solą i pieprzem.
Na osobnej patelni podpiec pokrojony w kosteczkę boczek i kiełbaskę
Makaron ugotować al dente.
Przypieczony boczek z kiełbaską (bez oliwy-boczek da dość tłuszczu) oraz ugotowany makaron dodanemy na patelnię z kapustą. Wszystko mieszamy, przyprawiamy solą,pieprzem i maggi. Dusimy jeszcze chwilkę wszystko razem.
Do łazanek można dodać grzybki i przyprawić np kminkiem wg uznania. Ja zrobiłam najprostszą wersję,aby dzieciaczki nie wybrzydzały :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz